Mam tego dosyć! To już postanowione. Od dzisiaj przestaję oglądać jakiekolwiek wiadomości! Nie zniosę już więcej informacji o pandemii, suszy i szalejącej szarańczy. Nie chcę też słuchać dyskusji o prezydenckich wyborach ani patrzeć, jak nagle, jeszcze tydzień temu uwielbiany personel medyczny, staje się wrogiem narodu. Nie, nie dam już tak dłużej rady. Mój strach o ten świat właśnie przerósł największe drzewo w ogrodzie i macha do mnie z góry, radośnie krzycząc: „Patrz, patrz jak rosnę! Za tydzień będę dwa razy większy!” O nie! Trzeba to skończyć. Wiem, że świat oszalał, ale ja w tym szaleństwie postanawiam żyć po swojemu. Nie będę się już dłużej bać. Z optymizmem i wiarą będę czekać na koniec tego szaleństwa, cokolwiek ten koniec miałby oznaczać. Trudno, co ma być to będzie. Ja, na przekór wszystkiemu, od dzisiaj mam zamiar cieszyć się każdą, choćby najmniejszą, rzeczą. Będę się więc uśmiechać do każdego nowego liścia na drzewie, do mleczy i stokrotek, do żółcącego się za płotem rzepaku i do wyglądających zza krzaków kotów. Przywitam się nawet miło z sąsiadem, który ukradkiem wyrzuca swoje śmieci na moją posesję. Tak, tak właśnie będzie. Stworzę swoją rzeczywistość i będzie dobrze, przynajmniej przez jakiś czas. Nie pozwolę, by strach zawładnął moim życiem! Wy też nie pozwólcie.
Postanowienie

Be the first to reply